Jak krakowiacy matematykę pokochali
Logi

Zapraszamy do przeczytania artykułu https://www.wydawnictwologi.pl/lubie-matematyke



Jak krakowiacy matematykę pokochali

Matematyki nie da się nauczać w sposób ciekawy - jeśli zgadzasz się z tym stwierdzeniem, to doczytaj artykuł do końca. Ale najpierw odpowiedz na kilka pytań.


Czy twoi uczniowie przez całą lekcję są skupieni na rozwiązywaniu zadań, a po dzwonku nie chcą wstawać od ławek?

Czy szukają cię na przerwach lub po lekcjach, BŁAGAJĄC o więcej zadań?

Czy przechwalają się między sobą, kto rozwiązał więcej zadań, kto rozwiązał te najtrudniejsze i ile czasu mu to zajęło?

Czy wywieszają rozwiązane zadania w specjalnej gablocie?

Jeśli na większość pytań odpowiedziałaś „tak”, to nie musisz czytać dalej! Gratulacje! A jeśli większość twoich odpowiedzi brzmi „nie”? Mamy dla ciebie dobrą wiadomość: da się to łatwo zmienić.


W krakowskiej szkole podstawowej nauczycielką matematyki jest Alicja, która za cel postawiła sobie nie tylko nauczenie dzieci matematyki, ale także spowodowanie, żeby ją POLUBILI. Niemożliwe? A jednak.  Wszystko zaczęło się od Maćka – syna tej nauczycielki, wówczas uczęszczającego do II klasy. Pewnego dnia zaczął on rozwiązywać obrazki logiczne oraz inne łamigłówki i ta zabawa mocno go wciągnęła. To stało się główną inspiracją dla Alicji do wdrażania w swojej klasie programu wspomagającego nauczanie matematyki. Pomyślała: umieć matematykę to to samo co umieć myśleć logicznie. Skoro łamigłówki rozwijają logiczne rozumowanie, to dlaczego nie użyć ich już w najmłodszych klasach? Mój syn z łatwością pojął zasady rozwiązywania łamigłówek, więc inni uczniowie też sobie z tym poradzą. Jak pomyślała, tak zrobiła. Program nazwała „Malowanie liczbami”.

Zrób i ty.

Alicja zawczasu przygotowuje łamigłówki i tablice informacyjne do wyświetlenia na tablicy interaktywnej. Kiedy wszystko jest gotowe, przedstawia klasie cztery plansze. Na planszach są rozwiązane czarno-białe obrazki logiczne przedstawiające rybę, dźwig, psa i kota.



Alicja pyta uczniów: co przedstawiają obrazki, czym różnią się od typowych rysunków, z jakich elementów się składają? Następnie prezentuje kolejne 4 plansze.Tym razem na planszach są puste, nierozwiązane obrazki logiczne, odpowiadające tym czterem rozwiązaniom. Alicja prosi o dopasowanie każdego rysunku-rozwiązania do nierozwiązanych plansz. Następnie prosi uczniów o znalezienie różnych prawidłowości i analogii między planszą rozwiązaną a nierozwiązaną. Podpowiada, żeby zwracać uwagę na liczbę kratek w rzędach, porównywać cyfry i liczyć kwadraciki. Kratki są rozdzielone co 5 grubszą linią, dzięki czemu uczniowie łatwiej liczą większe ilości kwadracików. Dalej dyskretnie naprowadza uczniów, a w efekcie oni samodzielnie dochodzą do zasad rozwiązywania obrazków!


Następny etap to samodzielne rozwiązanie małego obrazka logicznego, oczywiście pod czujnym okiem Alicji. Gdy już pierwszy obrazek jest gotowy, kolejne uczeń dostaje do domu. Rozwiązane obrazki można wieszać w specjalnej gablocie.


- Obrazki logiczne uczą nie tylko myślenia. Doskonale ćwiczą rachowanie w pamięci, staranne rysowanie, cierpliwość potrzebną do osiągnięcia celu, sumienność, umiejętność wyciągania wniosków. A od niedawna w tej podstawówce także mobilizują uczniów do rywalizacji.


Alicja już drugi raz organizuje dla uczniów konkurs o tytuł Szkolnego Mistrza Logiki. Zgłasza się do niego coraz więcej uczniów. Najlepsi zostają mianowani asystentami Alicji: dostarczają łamigłówek, pomagają słabszym w rozwiązywaniu, są łącznikiem między uczniami a nadzorującą wszystko Alicją.


- Byłam naprawdę zaskoczona, ilu uczniów wyraziło chęć przystąpienia do konkursu. W konkursie są też nagrody w postaci egzemplarzy „Obrazków logicznych” oraz chyba najbardziej mobilizująca dla uczniów nagroda: publikacja zdjęcia zwycięzcy w numerze „Obrazków logicznych”. Gorąco zachęcam innych nauczycieli matematyki do szerzenia wśród swoich uczniów tej formy zadań i do organizowania podobnych konkursów.



Jeśli chcesz kolejny arkusz, to prześlij nam rozwiązanie tego powyżej.


Minął jakiś czas. Obecnie w szkole konkursy organizowane są co miesiąc. Pierwszego dnia do skrzynki na korytarzu wkładane są łamigłówki. Do końca następnego dnia te, które znalazły się w drugiej skrzynce i były poprawnie rozwiązane są wyjmowane a autorzy nagradzani nalepkami, smyczami, długopisami lub nakładkami na długopisy, żartobliwymi okularkami na patyku a'la maska karnawałowa i innymi drobnymi gadżetami. Niektóre z nich są robione podczas zajęć na świetlicy.


W pokoju nauczycielskim leżą trzy stosiki arkuszy z łamigłówkami.

Nauczyciel idący na zastępstwo, jeśli nie ma specjalnego tematu zajęć, bierze tyle sztuk ile potrzeba z kupki „Zastępstwa” i rozdaje uczniom. Wre cicha praca. Wziął także ze stosiku z napisem „Trudne”. To na wszelki wypadek, jeśli ktoś wcześniej skończy rozwiązywać, co się rzadko zdarza. Otrzymuje wtedy nowy - może potem go zabrać do domu aby skończyć, może też zostawić w szkole. Wtedy arkusz odkłada się wtedy na stosik „Zapasy używane”. Nadają się do każdego zastosowania. Są wszak na nich zagadki jeszcze nie rozwiązane, posłużą uczniom przy innej okazji.

Na stoliku jest jeszcze jedna kupka z kartkami. Są tam łamigłówki bardzo łatwe, po jednej, dwie na stronę, pocięte do formatu A5. Używane są do pracy z dziećmi, które mają gorsze wyniki w nauczaniu, są nieśmiałe, mają niską samoocenę, mało wiary w siebie lub czują się wyalienowane. Tę metodę zaczęła stosować Alicja, ale wkrótce i inni nauczyciele podchwycili ten pomysł. Dało się bowiem zauważyć, że takie dzieci stopniowo odzyskują wigor widząc, że dają sobie radę z czymś co jest zależne tylko od nich. To oni wymyślają sposób rozwiązania, mogą wykazać się kreatywnością lub pracowitością.


W trakcie rozmów z nauczycielami innych przedmiotów Alicja dzieliła się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi rozwoju kompetencji, które były stymulowane dzięki używaniu łamigłówek. Rozmowom przysłuchiwali się i inni. Bożena, ucząca języka angielskiego zapytała, czy można by zastosować taki rodzaj zabawy na jej lekcjach? W trakcie rozmowy wymyśliły, że dzieci mogą rozwiązywać łamigłówki w mniejszych lub większych grupach rozmawiając ze sobą w języku obcym. Będą argumentować, sprawdzać i szukać logicznego uzasadnienia. Jest to skuteczna i dość miła metoda uczenia się języka obcego. Dla takiego zastosowania nie potrzeba specjalnie przygotowywać arkuszy, można po prostu kopiować kartki z miesięczników, albowiem są one wtedy używane dla celów edukacyjnych i nie ma łamania praw autorskich.


Kiedy w szkole organizowano Dzień Matki wiadomo już było, że dla gości też znajdą się łamigłówki. Ze strony internetowej poświęconej Memoriałowi Urszuli Marciniak, twórczyni Wydawnictwa Logi,organizatorki pobrały arkusze z etapu eliminacji wstępnych, który jest bardzo łatwy i nadaje się nawet dla dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej. Po drobnych pracach edytorskich zrobiły kartki z własnym okolicznościowym napisem.




Zmierz się z łamigłówkami i porównaj rozwiązanie.


Wieści, jak łatwo można szerzyć logiczne myślenie i rozwijać wiele ważnych kompetencji rozeszły się po kraju lotem błyskawicy. Z okazji dnia otwartego inna szkoła zrobiła ulotkę z krzyżówki liczbowej, którą otrzymali jako prezent od Wydawnictwa Logi za działalność popularyzującą rozwiązywanie łamigłówek.



Jakie jest hasło?


Łamigłówki zaistniały podczas Dni Popularyzacji Matematyki oraz Festiwalu Nauki. Anna z Warszawy wraz ze swoją szkołą zorganizowała na Politechnice Warszawskiej stoisko. Postawiła tablicę, na której zamocowała obrazek logiczny mocno powiększony. Liczby były dobrze widoczne. Kratki były dostatecznie duże, żeby ręka pracująca w powietrzu była precyzyjna i jednocześnie dostatecznie małe, żeby się nie zmęczyła zamalowywaniem. Kto miał ochotę zaznaczał tyle kratek ile zechciał i szedł dalej zwiedzać stoiska, ale już poznał nową łamigłówkę. Po jakimś czasie tego wspólnego wypełniania ukazywał się miły oku obraz. Była to nagroda za cierpliwość.



Pobierz, rozwiąż i napisz nam co wyszło.


Logi przedstawiło zalety łamigłówek dobrej jakości dla rozwoju dzieci na tej samej konferencji, na której Anna, nauczycielka z Warszawy zrobiła warsztaty, podczas których jej koleżanki i koledzy mogli posłuchać jak im mózg pracuje podczas rozwiązywania dość prostych łamigłówek. Anna położyła przed nimi plansze z piramidami oraz dała do wyboru dowolne kolory klocków Lego i zaproponowała, aby rozwiązali je w trzech wymiarach. Był to dla tych nauczycieli namacalny dowód na to, że te zadania  stymulują pracę mózgu.



Spróbuj ją rozwiązać


Teraz Wydawnictwo Logi jest już tylko pośrednikiem w rozpowszechnianiu pomysłów, w jaki sposób łamigłówki mogą być stosowane w szkołach.

Jeśli masz nową ideę to podziel się z nami, a na pewno przyniesie ona pożytek. Opisz ją i wyślij na adres nauczyciele@lamiglowki.net


Wysyłając swoje przykłady zgadzasz się na to, że je opublikujemy, dzieląc się z innymi tą wiedzą. Dziękujemy za pomoc w podnoszeniu kultury matematycznej i krzewieniu logicznego myślenia.